
W drugim dniu dużych ćwiczeń ewakuacyjnych w naszym Szpitalu, przygód nie brakowało. Brak dojazdu dla służb z powodu niewłaściwie zaparkowanych samochodów (to nie było częścią pozoracji), ale także podejrzana przesyłka, zasłabnięcie dwóch strażaków, poparzenia, złamanie nogi, resuscytacja krążeniowo-oddechowa... Zadań wiele, dziś szczególnie dla pracowników Oddziału Rehabilitacyjnego, na szczęście większość to tylko symulacja.